środa, 14 sierpnia 2013

Co mi zrobisz jak mnie zjesz?

Zdjęcie: raven77.bloblo.pl



 Zapytaj lepiej: co ja Ci zrobię jak mnie zjesz!


A oto i moje „talenty”… 

Odżywię Twoje mięśnie i rozum, pomogę w utrzymaniu prawidłowego ciśnienia krwi, wprowadzę Cię w dobry nastrój, wzmocnię Twoje zęby i kości, wspomogę Twój system odpornościowy, ukoję nerwy, ochronię Twoje nerki, dodam blasku Twoim włosom, skórze i paznokciom, dodam Ci energii, jestem naprawdę dobrym paliwem do życia! 

 Zawieram dużo potasu (około 400- 500 miligramów na 100 gramów), magnez (około 36 miligramów na 100 gramów)  zwany "minerałem antystresowym", serotoninę, witaminy  B1, B2, B3 ( PP ), B5, B6, B11, B12, a także witaminę C, D, E i K; sód, fosfor beta-karoten, fiolacyny, ryboflawiny oraz niacyny, miedź, cynk, selen, fluor, żelazo, mangan i jod. Poza tym zawieram prebiotyki, które w jelicie grubym ulegają fermentacji, pobudzając wzrost korzystnych dla zdrowia bakterii probiotycznych. Ich obecność obniża pH w jelitach, skraca czas przebywania treści w przewodzie pokarmowym, ogranicza procesy gnilne, a to wszystko w efekcie zmniejsza ryzyko zachorowania na raka jelita grubego.
A przy tym prawie zero tłuszczu i około stu kalorii na jedno zgrabne „ciało”, całkiem nieźle prawda? A poza tym, już całkowicie pozbywając się skromności, jestem taaaaki smaczny! No zjedz mnie, nie daj się dłużej prosić!

P.S. Tylko z tego pośpiechu nie chwyć mnie, kiedy jestem ubrany w zieloną skórę, bo mogę Ci poskręcać jelita! I nie krzyw się, kiedy moja żółta skóra pokrywa się brązowymi plamami, może nie dodaje mi to uroku (bo i tak mam go w nadmiarze!), ale jestem wtedy taaaki odżywczy, że ja Cię kręcę!

Ach… z tego wszystkiego zapomniałem się przedstawić.

Cześć, jestem BANAN


Jeszcze tu jesteś? Aaa, wiedziałem, że będziesz mną zainteresowana/y!

Zdradzę Ci jeszcze jeden sekret: jestem jedną z najstarszych roślin uprawnych strefy tropikalnej. Wiesz, ta mądrość życiowa zdobywana przez lata… po prostu możesz mi zaufać!

Zdrowy, sycący, łatwy do rozebrania… miałem na myśli obrania. Krótko mówiąc doskonałe uzupełnienie diety. Niedojrzały (ten w zielonej skórce!) zawieram oporną skrobię, nazywaną tak z uwagi na fakt, że nie jest ona trawiona w jelicie cienkim. W jelicie grubym skrobia podlega jednak fermentacji, a to często prowadzi do skrętu jelit. Podczas dojrzewania większość skrobi przechodzi w cukier, dlatego kiedy dojrzewam, jestem nie tylko słodszy, ale też o wiele łatwiej się mnie trawi.

Przeprowadzono nawet wiele badań, aby udowodnić mój leczniczy wpływ na wrzody żołądka i dowiedziono, że mogę pobudzać wytwarzanie śluzu oraz komórek w błonie śluzowej żołądka. Powoduję pogrubienie ścianek żołądka i uszczelnienie jego powierzchni, a to z kolei może pomagać w leczeniu istniejących wrzodów oraz zapobiegać powstawaniu nowych. Niektórzy mówią, że jeszcze za wcześnie, żeby mówić o tym oficjalnie, gdyż na potwierdzenie tego zgromadzono zbyt mało dowodów naukowych. Phi, dowodów naukowych… wiesz jak się ma moja mądrość życiowa do dowodów naukowych? No właśnie!

Zarówno w wersji suszonej, jak i świeżej mam wysoki poziom cukrów, które są szybko wchłaniane do krwi, dlatego wielu sportowców, często mnie zjada przed, a nawet w trakcie! Zawodów oczywiście :)

I jak? Mam w sobie to COŚ, prawda?

Zdjęcie: allergimatbloggen.blogspot.com

Masz ochotę na kilka odlotowych przepisów ze mną w roli głównej?



 Źródło:
„Talenty” bananów zostały ubrane w słowa na podstawie książki „Czy wiemy, co jeść? CO POMAGA A CO SZKODZI”, The Reader’s Digest Association Limited, London

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz